Poszukiwanie smaku – wpływy orientalne i dalekowschodnie w kuchni podlaskiej, cz. VI

W pierwszej części w skrócie opisałam najczęściej używane w kuchni podlaskiej składniki. W drugiej części przedstawiłam potrawy powstałe w wyniku wpływów ludności i kultury białoruskiej oraz rosyjskiej w regionie. W trzeciej części scharakteryzowałam dania żydowskie. Czwarta część poświęcona jest daniom ludności litewskiej, najbardziej charakterystycznym dla kuchni podlaskiej. Piąty artykuł opisuje zaskakujące wpływy francuskie i niemieckie na kuchnię podlaską. Ta część poświęcona została wpływom dalekowschodnim na kuchnię podlaską.

Od wiernych synów Rzeczypospolitej, osiadłych w Bohonikach czy Kruszynianach, z których wojskowych usług już książę Witold chętnie korzystał, i w zamian za nie nadał im ziemie na terenach ówczesnego Księstwa Litewskiego, kuchnia podlaska wzbogaciła się przepyszne dania.

Przykładem jej jest pierekaczewnik, co w wolnym tłumaczeniu z języka białoruskiego, którym mówią ich sąsiedzi, oznacza przekładaniec. Pierekaczewnik piecze się z cieniutko rozwałkowanego i rozciągniętego ciasta drożdżowego obficie posmarowanego oliwą lub olejem z krojonymi w kawałki jabłkami i rodzynkami albo cząstkami przyprawionego pikantnie mięsa baraniego lub wołowego, wielokrotnie zwijanego w spiralę, tak że orzypomina ogromnego, kilkukilogramowego ślimaka. Przysmak ten przygotowuje się także dla gości spędzających wakacje w tatarskich gospodarstwach agroturystycznych.

Kutia, po podlasku „kucia”, do Polski dotarła z Dalekiego Wschodu przez Rosję i Litwę. Z kucią łączy się instytucja pokącia, czyli poczesnego miejsca w rogu izby, przy stole, gdzie w Wigilię stawiają na Podlasiu miskę z kucią właśnie. Jest to miejsce zaszczytne, zarezerwowane dla najstarszych i czcigodnych gości.

Dodatkiem do kuci podczas Wigilii był kisiel owsiany, przyrządzany z rzadko rozczynionej mąki owsianej, przecedzonej i gotowanej. Po wylaniu do naczynia i wystygnięciu wywar zamieniał się w galaretę, którą krojono w duże kawałki i polewano mlekiem makowym, czyli osłodzonym sokiem z utartego maku.

Oto mój przepis na kutię

kutia podlaska2

Dzięki orientalnym wpływom (a dokładnie chałwie) i podlaskiej fantazji mieszkańcy Podlasia zaczęli produkować swój własny regionalny napój, czyli samogon. Często zaś stosowany w podlaskich nalewkach. Nalewki to alkoholowe nalewy na owocach lub ziołach, czyli wyciągi uzyskane przez macerację owoców lub ziół w alkoholu. Nalewki można pić po kilku miesiącach, jednak najlepsze są, gdy owoce zostawia się w gąsiorku na okres 1 roku albo dłuższy. Przygotowując nalewki należy więc zupełnie zlekceważyć czas…. Ale o tym napiszę więcej, w siódmej ostatniej części poszukiwań smaku poświęconym kuchni podlaskiej. 😉

źródło:

Ł. Fiedoruk, Kuchnia podlaska. Pokaż się z dobrej kuchni, Bielsko – Biała, 2012.
B. Ogrodowska, Tradycje polskiego stołu, Warszawa 2012.
E. Stawska, Kuchnia kresowa z Podlasia, Białystok 2006.

3 thoughts on “Poszukiwanie smaku – wpływy orientalne i dalekowschodnie w kuchni podlaskiej, cz. VI

  • Czerwiec 21, 2016 at 8:24 am
    Permalink

    Kutia wyglada oblednie i pewnie tez tak samo smakuje :)

    Reply
  • Czerwiec 22, 2016 at 2:54 pm
    Permalink

    Hej, czy jest opcja zapisania się do newslettera?

    Reply
    • Czerwiec 24, 2016 at 7:43 pm
      Permalink

      Tylko subskrypcja RSS wchodzi w rachubę. Niezwykłam spamować ludzi. :)

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.