Olej lniany – zdrowie w zasięgu ręki

olej lniany2pop

 

Czym jest len?

Len, łac. linum usitatissimum, rodzina lnowatych, która obejmuje dwadzieścia dwa gatunki i około dwustu różnych odmian. W większości wywodzą się one od dzikiego lnu i tak zwanego linum crepitans. Dziki przodek lnu był dostępny już od 600 tys. do 400 tys. lat temu i stanowił źródło pożywienia.

Kultywacja lnu jest uzależniona od potrzeb, które ma zaspokoić. Do pozyskiwania włókien uprawia się rośliny, które uzyskują wysokość do 1,5 metra. Wynika to z faktu, iż duża długość łodygi gwarantuje odpowiedniej długości włókna. W przypadku lnu oleistego uprawa skupia się na pozyskaniu maksymalnej ilości oleju. Roślina ta jest raczej niska, mierzy około pięćdziesięciu centymetrów wysokości. Każdy rodzaj uprawy lnu umożliwia też równocześnie pozyskiwanie włókien i oleju, tak by można było osiągnąć maksymalne wykorzystanie wszystkich części rośliny.

Najstarsze dowody systematycznej uprawy lnu znajdują się na bliskim wschodzie, w tak zwanym żyznym półksiężycu. Rozciąga on swój sierpowaty kształt na ok. 2000 km od Palestyny, na południowym wschodzie, do górnego biegu rzeki Tygrys, a stamtąd na wschód aż do podnóży gór Taurus i Zagros. Obejmuje on cały szereg krajów od Izraela po Iran i Irak. To tam właśnie ok. 11 000 lat temu człowiek zmienił się z myśliwego i zbieracza w rolnika. W Egipcie ponad 5000 lat temu materiałowi utkanemu z lnianych nici nadano wręcz mistyczne znaczenie. W to „utkane światło księżyca”, jak nazywali go Egipcjanie, zawijali zwłoki swoich faraonów, które do tego konserwowali na wieczne życie przy pomocy oleju lnianego. Utkana z delikatnej przędzy lniana tkanina była tak biała, że wydawało się, że świeci własnym światłem. W XVI i XVII wieku, a także do końca XVIII wieku, olej lniany zyskał wielkie znaczenie w obrocie towarowym w Europie.

W ciągu tysięcy lat uprawy powstawały różne krzyżówki lnu, jednak najważniejsze trzy, które do XX wieku rozprzestrzeniły się po całym świecie, to wielkonasienny len oleisty, len włóknisty o małych nasionach i mieszanka tych dwóch. Obok uprawianych odmian lnu w całej Europie Środkowej rośnie do dziś także około ośmiu różnych dzikich odmian. Zaś na całym świecie istnieje ponad sto takich dzikich krewnych lnu uprawnego.

 

Len w kulturach świata.

– olej lniany i siemię lniane już od czasu antyku były stosowane jako środek leczniczy. Hipokrates z Kos na przykład zalecał okłady nasycone wywarem z siemienia lnianego jako środek przeciw poparzeniom słonecznym i wysypkom,

– w Etiopii siemię lniane jest ważnym składnikiem dań jednogarnkowych, owsianki i konopi,

– w Jordanii już 1000 lat p. n. e. robiono pełnoziarnisty chleb z siemieniem lnianym,

– określenie „jechać w siną dal” – odpowiada niemieckiemu zwrotowi „in blaue fahren”, czyli dosłownie „jechać w błękit”. Kolor niebieski jest kojarzony z odległością, ponieważ błękit nieba jest zawsze od nas bardzo oddalony, a siny to jeden z wielu odcieni tego koloru. Poza tym, zwrot ten wiąże się z lnem, który kwitnie na niebiesko. Jego uprawianie było niegdyś powszechne, więc jeśli ktoś wybierał się na wycieczkę, miał dużą szansę natknąć się na pole lnu, dzięki czemu dosłownie „jechał w błękit”.

 

Składniki oleju lnianego:

– kwasy tłuszczowe omega-3, które stanowią ponad 50% składu oleju lnianego,

– lignany – substancje hormonalne, które mogą oddziaływać na system kontrolny ciała i przez to wywoływać jego znaczące reakcje. Są skuteczne w przeciwdziałaniu chorobom nowotworowym, przeciw starzeniu się, prawdopodobnie pomagają też w przeciwdziałaniu wypadaniu włosów,

– wtórne substancje roślinne – fenole – są antyoksydantami i chronią komórki przed niszczącym wpływem wolnych rodników.

Te wszystkie składniki odżywcze, wymienione wyżej, są jednak zachowane tylko, gdy olej tłoczony jest na zimno, czyli do max 40 stopni C. Nie można go wiec podgrzewać, smażyć na nim, ani gotować. Co więcej po wytłoczeniu, przez czas transportu, aż po przechowywanie, należy trzymać go w lodówce, w ciemnej butelce.

I tu taka mała dygresja. Myślisz, że jak smażysz na oleju rzepakowym to „jesz omega-3”?

Na 100 g oleju rzepakowego jest w nim 9 g omega-3. Dla porównania, w 100 g oleju z orzechów laskowych jest go 13 g, zaś w 100 g oleju lnianego jest go aż 55 g! Już nie będę rozwijać faktu, że omega-3 ginie pod wpływem temperatury, o czym wspomniałam wyżej.

 

Właściwości oleju lnianego:

– wielonienasycone kwasy tłuszczowe np. kwas alfalinolenowy z grupy omega-3 przyśpiesza gojenie i pomaga w regeneracji skóry,

– ma właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne,

– pomaga na:

* zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD),

* alergie,

* zwapnienie arterii,

* nadciśnienie,

* raka piersi,

* poziom cholesterolu (według badań na Uniwersytecie w Toronto z 1999 roku),

* nowotwór jelita,

* cukrzycę (według kanadyjskiego badacza Stephena Cunnane len obniża skoki cukru we krwi występujące po posiłku),

* stany zapalne,

* dolegliwości związane z menopauzą,

* depresję (według dr Emanuel Severus, lekarza w klinice i poliklinice psychiatrii i psychoterapii Uniwersytetu Ludwiga Maximiliana w Monachium oraz według Andrew Stolla, prof. psychiatrii w szkole medycznej na Uniwersytecie Harvarda),

* poparzenia słoneczne (stosowane już w starożytnym Egipcie; zawartość wit. E zapewnia skórze ochronę antyoksydantową, która zabezpiecza przed szkodami wyrządzonymi przez promieniowenie UV).

 

A teraz kilka ciekawostek:

– już Hipokrates zalecał len na katar, ból brzucha, biegunkę, wrzody żołądka, osłabienie, perystaltykę jelit i kaszel,

– prawdopodobnie upadek kultury lnu w Europie środkowej jest powodem spadku zaopatrzenia organizmu ludzkiego w omega-3 i możliwe że jest przyczyną rozpowszechniania się dolegliwości spowodowanych niskim spożyciem tych delikatnych tłuszczów,

– kapsułki zawierające tran i omega-3 stosowane jako środek lecznicy przy chorobach serca nie działają szczególnie skutecznie, jak w 2006 roku donieśli naukowcy,

– człowiek potrzebuje omega-3, szczególnie naturalnego, bo nie jest w stanie zbudować ich z innych składników pokarmowych,

– wg Katharine Milton, prof. na kalifornijskim Uniwersytecie Berkeley i ekspertki od odżywiania w epoce kamiennej, wcześni przodkowie człowieka odżywiali się licznymi darami natury w tym ziarnami, orzechami, roślinami, owocami, korzonkami, które miały duży udział w ewolucji ich mózgów. Wskazuje ona w liście czytelniczym do wydawcy American Journal of Clinical Nutrition, że pożywienie składające się w 35% z mięsa i w 65% ze składników roślinnych dostarczyło kwasy tłuszczowe omega-3 w dawce większej niż była wymagana, co przyczyniło się do rozwoju mózgu. Najlepszym dostawcą omega-3 wśród roślin był i jest oczywiście len.

 

 

W przyrodzie występuje też lnicznik siewny, jednak mimo zewnętrznego podobieństwa lnicznik siewny nie należy do rodziny lnowców. Jest nazywany też lnianką, rydzem, lennicą. Roślina ta nosi łacińską nazwę Camelina sativa i należy do rodziny Brassicaceae, po polsku kapustowate. Roślina osiąga wysokość około sześćdziesięciu centymetrów, ale jej łodygi nie są wykorzystywane do pozyskiwania włókien.

Lniczniki mają małe kwiatki w kolorach od bladożółtego po zielonożółty, wyglądają jednak raczej niepozornie. Nasiona lnicznika siewnego, tak jak len, zawierają też kwasy alfa-linolenowe, ale w mniejszych ilościach. Zastosowanie jego podłużnych, żółtobrązowych nasion w żywieniu sięga daleko, dokładnie jak w przypadku siemienia lnianego. Najstarsze doniesienia na ten temat z Europy Środkowej pochodzą z neolitu (około 2000 lat przed naszą erą). Dziś przypuszcza się, że lnicznik siewny, jako tak zwana wtórna roślina kulturowa, wywodzi się z uprawy lnu i dlatego też można ciągle go spotkać na polach lnu.

Źródło: dr Hans Ulrich Grimm, Cud oleju lnianego. Źródło zdrowia i witalności, Białystok 2014.

2 thoughts on “Olej lniany – zdrowie w zasięgu ręki

  • Listopad 7, 2015 at 1:33 pm
    Permalink

    Swietnie, ze zaakcentowalas wymogi przetrzymywania takiego oleju, a wiec lodowka i ciemna butelka (w celu ograniczenia dostepu swiatla, ktore obok wysokiej temperatury sa odpowiedzialne za szybkie utlenianie sie omegi-3). Dobry olej lniany to takie nasze zywnosciowe zloto, warto o tym glosno mowic.

    Reply
  • Sierpień 11, 2016 at 2:08 pm
    Permalink

    Był niedawno jeszcze taki okres co się wszyscy jak gdyby „jarali” oliwa z oliwek i jej dobroczynnymi właściwościami. I tak – jest coś w tym, na pewno jest zdrowsza niż tradycyjne oleje typu słonecznikowy. Jednak od jakiegoś czasu – nie tylko dietetycy, ale i moje koleżanki polecają olej lniany. Nie mogłam się oprzeć tej presji i podsyłanych przez nich artykułów, z których wynikało, że ten olej lniany to niemal nieśmiertelność! No więc kupiłam sobie takowy. Na początku bardzo mi nie smakował, ale po kilku dniach się przemogłam i rewelacja. Daję go teraz do sałatek, ryb, niektórych przekąsek na słono i przynajmniej zajadam się bez wyrzutów sumienia. A i waga przy okazji poszła ciut w dół. Bez żadnego ruchu!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.