Chia – prawdziwy skarb Azteków

chia

 

Chia z łacińskiego „uzdrawiać” to roślina, której nasiona są zaliczane do najzdrowszej żywności na świecie, ponieważ ma:

8 x więcej omega-3 niż hodowlany łosoś atlantycki

6 x więcej wapnia niż mleko

3 x więcej żelaza niż szpinak

2 x więcej błonnika niż otręby

15 x więcej magnezu niż brokuły

4 x więcej selenu niż len

dużą zawartość antyoksydantów

Poza tym, nasionka wspomagają nawilżenie organizmu, a ze względu na swoje właściwości hydrofilowe są efektywnym uzupełnieniem diety sportowców.

To nie złote miasta, a chia były prawdziwym skarbem Azteków, bo wzmacniały azteckich wojowników. Uważa się, że pokarmy azteków są najbogatszym źródłem zbilansowanych składników odżywczych spośród całego asortymentu produktów spożywczych dostępnych współcześnie.

Historia chia zaczęła się w 2500 r. p. n. e., ale te nasionka zdobyły sławę dzięki azteckim wojownikom. Aztekowie uprawiali zdumiewające rośliny, superziarna chia, zapewniające im siłę i energię. To właśnie chia, nazywana była przez nich „pokarmem dla biegaczy”, ponieważ wzmacniała azteckich wojowników podczas ich długich wypraw i częstych bitew. Gdy odnosili obrażenia w bitwach albo podczas polowań, wypełniali ranę tym ziarnem, by w ten sposób zwalczyć infekcję. Chia miała do tego stopnia fundamentalne znaczenie dla sukcesów i wierzeń Azteków, że Hiszpanie palili ich olbrzymie pola uprawne w ramach kampanii, mającej na celu zniszczenie azteckiej cywilizacji. To unicestwienie rolnictwa, siła ognia i choroby przyniesione przez Europejczyków okazały się nie do pokonania dla Azteków. Wkrótce zniknęli we mgle czasu.

Po pokonaniu Azteków przez Hiszpanów, chia rosła dziko na Amerykańskim Zachodzie i w Meksyku, ale z czasem przestała być uprawiana na dużą skalę, aż w końcu uległa zapomnieniu. Rdzenni Amerykanie uprawiali i jedli je przez setki lat po tym, jak Hiszpanie prawie wyniszczyli ich pola uprawne. Podczas swoich botanicznych wypraw na pustynię i do Meksyku Edward Palmer napisał w 1891 roku, że chia to jeden z najsmaczniejszych i najbardziej odżywczych pokarmów”.

Chia ponownie zyskała na popularności w latach 60 XX wieku, kiedy zaczęto ją sprzedawać w kalifornijskich sklepach ze zdrową żywnością. W 1978 roku nasiona te kupił bromatolog dr Al Bushway, a już we wczesnych latach 80 XX wieku rozpoczął on nad nimi badania na Wydziale Bromatologii i Dietetyki Uniwersytetu w Maine. W 2005 roku zanotowano wzrost produkcji rolnej chia. Z tego powodu, w ciagu ostatnich kilku lat badano jakie korzyści przynoszą nasiona chia, a dopiero wiosną 2010 roku stwierdzono ich istotny wpływ na odchudzanie. Wiedza o chia dotarła do szerszej świadomości w 2009 roku, po opublikowaniu książki Christophera McDougalla Born to run (Urodzeni biegacze). Wprawiła ona większość sportowców wytrzymałościowych w zdumienie z powodu opisanych w niej możliwości Indian Tarahumara z Miedzianego Kanionu w Meksyku. Choć jadali oni niemal wyłącznie nasiona chia, pokonywali ogromne odległości – do trzystu dwudziestu kilometrów – biegnąc bez przerwy i to z taką łatwością, z jaką większość z nas przechodzi przez pokój!

Nasiona chia rozkładają się powoli, więc w naturalny sposób spowalnia opróżnianie żołądka i dłużej niż inne pokarmy utrzymuje uczucie sytości. Chia wchłania się z jelita cienkiego do krwioobiegu wolniej niż większość zachodniej żywności, więc uczucie sytości pozostaje przez kilka godzin dłużej niż po zwykłych posiłkach. Badanie dr Vladimira Vuksana, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie „European Journal of Clinical Nutrition” dowiodło, że duże dawki chia zmniejszają apetyt do 60, 90 i 120 minut po jedzeniu. Zgodnie z nimi także w mniejszym stopniu niż zwykle wzrastał poziom cukru we krwi po posiłku zawierającym dużo węglowodanów.

Same chia nie mają smaku! Wsypane do wody, pęcznieją i miękną. Mielone chia dodane do mleka migdałowego nadaje mu przyjemną konsystencję. Te nasiona z taką łatwością łączą się z innymi produktami, że bez trudu można je włączyć do diety. Aby uzyskać podobną wartość odżywczą, możnaby zjadać dziesięć misek brukselki, kalafiora, szpinaku lub brokułów.

Źródło:

dr Bob Arnot, Dieta Aztecka, odchudzająca moc cudownych nasion chia, Białystok 2013.

5 thoughts on “Chia – prawdziwy skarb Azteków

  • Luty 16, 2016 at 8:22 am
    Permalink

    muszę się wreszcie skusić i je kupić 😉

    Reply
    • Luty 16, 2016 at 12:09 pm
      Permalink

      Zachęcam!!

      Reply
  • Luty 16, 2016 at 8:45 am
    Permalink

    No coz, chyba czas dolaczyc chia do codziennego jadlospisu :)

    Reply
  • Luty 17, 2016 at 8:17 pm
    Permalink

    Czy można spożywać chia kiedy karmi się piersią?

    Reply
    • Luty 19, 2016 at 8:37 pm
      Permalink

      Nie spotkałam się nigdzie z informacją, że nie można. Myślę, że należy tylko spożywać je z umiarem!

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.